Adwentowe spotkania z bł. Karolem de Foucauld

Adwentowe spotkania z bł. Karolem de Foucauld

Witajcie w pierwszym dniu nowego roku liturgicznego, w pierwszym dniu adwentu! W Psalmie z dzisiejszej liturgii mszalnej słyszymy dziś takie słowa:

Refren: Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę.

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, *
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń, *
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Refren: Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę.

Dobry jest Pan i łaskawy, *
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze, *
uczy ubogich dróg swoich.

Refren: Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę.

Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski *
dla strzegących Jego praw i przymierza.
Bóg powierza swe zamiary swoim czcicielom *
i objawia im swoje przymierze.

Refren: Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę.

Adwent to rzeczywiście jak najlepszy czas, aby jeszcze intensywniej niż zwykle wznosić duszę ku Bogu, który jest DOBRY, i aby w ten sposób otwierać serce na poznanie tego, w jaki sposób podążać po ścieżkach Pana i dać się prowadzić według Jego pouczeń. Sporo zastanawiałam się czy i jak poprzez bloga bądź instagram teologicznej, na którym publikuję ostatnio częściej niż tutaj, także z Wami podzielić się jakimiś adwentowymi sposobami przeżywania tych grudniowych dni. Od razu wiedziałam, że ze względu na czas, a zwłaszcza opiekę nad dziećmi, nie będzie to forma codzienna (choć może na instagramowe konto uda mi się „wrzucać” coś częściej). Dlatego rozważałam raczej z góry jakiś wpis raz w tygodniu. Siłowałam się z myślami, gimnastykowałam z pomysłami, ale nie chciałam wymyślać nic na siłę. Natchnienie przyszło wczoraj. Jak gdyby pomimo tych wysiłków. Niezależnie. Za co Deo gratias.

Bowiem właśnie wczoraj obchodziliśmy w liturgii wspomnienie bł. Karola de Foucault. Wiele lat temu ten szczególny człowiek stał się dla mnie duchowym bratem, m.in. dlatego, że we właściwym miejscu i czasie zjawił się z radą, a fragmenty jego pism pomogły mi przejść przez wymagające siły i odwagi chwile. Wczoraj Karol przypomniał się znów. Dlatego dość spontanicznie, ale z wielką pewnością pomyślałam, by to On stał się dla mnie i – jeśli zechcecie tu czasem zajrzeć – także dla Was, towarzyszem na okres tegorocznego adwentu. Zapraszam Was w soboty – 8, 15 i 22 grudnia – na bloga, gdzie będę zamieszczać adwentowy wpis z Karolem w roli głównej – a może ostatniej? Bo przecież On zawsze wolał być na miejscu ostatnim… 🙂

Ale zanim pierwsze spotkanie, to już teraz życzę Wam pierwszego, owocnego tygodnia oczekiwania na Tego, którego kochamy – Tego, który nas ukochał pierwszy.

Pozdrawiam!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane miejsca do wpisania są oznaczone gwiazką *.