„Coś stałego, do czego się wraca jak do domu. Nie do mieszkania…”

Ostatni post poświęciłam urodzinowo Z. Herbertowi. Dziś dorzucam jeszcze dwa grosze do tematu, nieco pobieżnie tylko z Herbertem związane bądź szukające w poniższym Herbertowskim wątku punktu wyjścia tego wpisu, który oscyluje wokół szeroko pojętego tematu tradycji czy zwyczajów. Herbert mówił o sobie: Nie znosiłem rozmów o korzeniach i dzieciństwie – przecież każdy ma jakiegoś tatę…Continue reading „Coś stałego, do czego się wraca jak do domu. Nie do mieszkania…”