Wielki Czwartek: „Moja wszechmoc nie może już dokonać większego dzieła, bo dała własnego Syna”

W Wielki Czwartek pozostawiam tu kilka tekstów mojej ulubionej bł. M. Celeste Crostarosa. Lektura to może niecodzienna, pełna specyfiki języka mistycznego, ale czas tych najbliższych dni sprzyja w jakiś sposób zaczytaniu się w takie teksty. W ciszy. W skupieniu serca.

 

„Było to przed świętem Paschy. Jezus wiedząc, ze nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował…”

 

„Odwieczne Słowo, Miłości mojego serca! Twoja bezgraniczna miłość do wiernych Ci sług była od zawsze i będzie na wieki, lecz w ostatnich chwilach twojego życia okazałeś bezmiar miłości, której nie można wyrazić. Słodka miłości, bliski jest już czas twojej Paschy: Paschy upragnionej, oczekiwanej, wytęsknionej przez Ciebie, moje Dobro, twoja ofiara miłości, w której Ty, prawdziwy Baranek, stałeś się pokarmem kochającej Cię duszy.

Aby twoja oblubienica, idąca przez świat, nie była pozbawiona Ciebie, zechciałeś pozostać w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, aż do końca świata. Zechciałeś być jej pokarmem życia, prawdziwym i rzeczywistym.

Upragniona Pascho mojego Umiłowanego! Pascho tak bardzo oczekiwana przez moje ukochane Dobro! Dotarłeś do upragnionej chwili, w której dałeś się cały w nasze posiadanie i wylałeś z łona swej bezgranicznej miłości obfite rzeki łaski do łona swej oblubienicy. Ukryłeś to gorące pragnienie aż do chwili wybranej przez Ojca, lecz teraz, gdy widzisz, że Pascha już blisko, zechciałeś, aby ta rzeka wielkiej miłości rozlała się w tych, których umiłowałeś.
Czyste Życie mojego serca, przemień moje czyny w Twoje dzieła”.

*

„Córko miłości, pamiętaj o tym, co powiedział Bóg-Człowiek, że pozostanie z wami aż do końca świata, bo stał się pokarmem człowieka, co więcej: życiem człowieka w Najświętszym Sakramencie Eucharystii. To przedziwny cud wszechmocy i miłosierdzia, w którym człowiek żyje życiem Boga, przemienia się i utożsamia ze swoim Bogiem….

Oto zbawienie sprawiedliwych, oto źródło z którego piją oni wszelkie światło i poznanie odwiecznych prawd;

tutaj otrzymują strumienie miłości, której pełnia zależy od pojemności naczynia;

tutaj zatapiają się w Bogu, aby wydać obfite owoce wszelkiej cnoty, szczególnie miłości bliźniego, bo sakrament ten jest miłością;

tutaj otrzymują Ducha Świętego, ze wszystkimi Jego darami, bo Syn mój przemienia ich w Boga.

Zobacz, córko, swoją ogromną godność w tym sakramencie oraz moje miłosierdzie, które niczego nie zachowało dla siebie, ale obdarowało cię bez miary”.

*

Wszystkie moje stworzenia obdarzyłem darem największym z możliwych – dałem im siebie samego we Wcieleniu i Eucharystii, bo te dwa dary zawierają wszelkie dobro każdego daru, który jest w moim bycie. Tak samo, bez wyjątku, wchodzę w serca świętokradzkie, jak i do dusz kochających, pragnąc rodzić dobro w każdym sercu i dać się wszystkim, znosząc przy tym tysiące obelg od niewdzięcznych. Zauważ, córko, że jednakowo ukochałem wszystkie dusze, pragnąc dla każdej szczególnego dobra!

Nie mogę być innym, bo moja dobroć jest nieskończona…

*

Córko, pamiętaj o tym, co powiedziało ci Słowo Boże – Bóg-Człowiek, że pozostanie z nami aż do końca świata, bo stał się pokarmem człowieka, co więcej – życiem człowieka w Najświętszym Sakramencie Eucharystii.

To przedziwny cud wszechmocy i miłosierdzia, w którym człowiek żyje życiem Boga – przemienia się i utożsamia ze swoim Bogiem tak, że gdy mówi się Bóg, można by
powiedzieć człowiek, i gdy mówi się człowiek, można by powiedzieć Bóg. Moje miłosierdzie nie może być większe, bo nie mogę już ofiarować większego daru – moja wszechmoc nie może już dokonać większego dzieła, bo dała własnego Syna.

 

 

obraz: Last Supper, by Dagnan-Bouveret, 1896, PD

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.